Annette Obrestad alias "Annette_15"

Utworzono: 20 lutego 2008
Ostatnia aktualizacja: 27 sierpnia 2008
Wpis z 20 lutego 2008    

Z Dortmund do Dani + kilka ładnych nagród

Krótkie streszczenie ostatnich tygodni… Długo nie pograłam w EPT Dortmund… nie poszło tak, jak chciałam.

Pierwszego dnia turnieju z moim dużym stackiem udało mi się wejść do najlepszej 20, jednak drugiego dnia trafiłam na wyjątkowo ciężki stół i ostatecznie wyleciałam jakieś 30 miejsc przed pierwszymi cash ranks. Dobrze szło mi w Side Event $2000, w którym zajęłam 8 miejsce, jednak nie usatysfakcjonowało mnie to, ponieważ mam niesamowicie wysokie ambicje i nie zadowala mnie nic, oprócz wygranej. Wygrałam kilka SNGs, więc w sumie trochę zarobiłam na tej wycieczce, ale generalnie w Niemczech było nudno.

Ostatni raz powiedziałam, że nie chcę wyblefować się z turniejów I od tego czasu naprawdę zrobiłam postępy. Odpuszczałam sobie więcej rąk i nie grałam tak uparcie, jednak nie lubię grać inaczej, niż podpowiada mi intuicja, chociaż i tak zrobiłam to kilka razy, ponieważ zbytnio obawiałam się powtórzyć wcześniejsze błędy. No cóż, na pewno nie boję się zagrać w prawdziwego pokera, jednak zanim to nastąpi muszę po prostu lepiej przemyśleć to, co robię.  

Grałam też w PartyPoker Millions. Nie chcę niczego zdradzić, ponieważ doszłam już naprawdę daleko, a turniej jest filmowany, więc sami będziecie mogli go obejrzeć. Chcę, żebyście sami go obejrzeli, zanim ja cokolwiek napiszę. Jednak jestem niesamowicie dumna z mojej gry podczas tego turnieju – grałam 100 razy na 1a, chociaż muszę przyznać, że kilka razy miałam szczęście. Proszę napiszcie, kiedy turniej będzie emitowany, ponieważ sama nie mam pojęcia, a koniecznie chciałabym go zobaczyćJ .

Właśnie skończyłam grać w EPT w Kopenhadze. Jednak podczas ręki bust out popełniłam wielki błąd. Tło... Mam naprawdę ciężki stół... trójka trudnych Norwegów przy stole. A większość pozostałych graczy to prawdziwi pokerzyści typu tight agressive. Foldowałam kilka rąk, a kilka razy nawet pokazałam, żeby myśleli, że mogą po mnie po prostu przejechać. Trzymałam też bardzo małe pule, czekałam na wielu flopach i po podwyższeniu preflopa,  czekałam i sprawdzałam tylko na top parach przy ryzykownych boardach, foldowałam A po flopie, wyszłam bez jakichkolwiek strat przy trzeciej ręce z parą Jprzeciw Q przy niskim boardzie itd. Wydaje mi się, że moja reputacja w tym momencie turnieju jest dosyć mocna, gdyż pokazałam tylko dobre ręce. Jednak mam też reputacje szaleńca, a ludzie wiedzą, że potrafię blefować.

Dostaję pozycję cut-off przy K O 100/200 i stacku w wysokości 15 000 $. Podwyższam jak zwykle o 525. Wszyscy foldują do BB, którego jak do tej pory praktycznie za każdym razem podwyższałam, jeśli inni foldowali do mnie. Widzę, że sytuacja się zaostrza. Mój przeciwnik wiele razy się wybronił, chciał pozbyć się mnie przy flopie, widział wiele flopów pod kątem BB i był po prostu wyjątkowo wkurzony. Gral on wyjątkowo spięty, o duże stawki grał tylko z dobrymi kartami z wyjątkiem jednego blefa, przy którym pokazał karty. Grał on wtedy draw double barrel i został sprawdzony przed ostatnią parą. Szybko podwyższył na 1500. To przecież jasny re-raise, który wymagałby około 10% mojego stacka, aby ujrzeć flopa w pozycji. Wydaję mi się, że jego re-raise wynosiłby wówczas jakieś 88+AT+ to, co posiadał on. Może nawet odrobinę bardziej konserwatywnie, ale w pozycji, w jakiej znajdowałam się wówczas oznaczałoby to dla mnie przyjemny profit, tak więc sprawdziłam i ujrzałam flopa. Ten zaś przyniósł Kx 2 4. On wchodzi z 1750 – stawka mikroskopijnej wielkości w porównaniu do tego, co już leży na stole. A ja jestem po flop top pair, więc jeszcze nie moge foldować. Przypuszczam, że zakłada się on tutaj na swoją cała hand range, poza K, jednak nie mogę przewidzieć, jakie zakłady jest w stanie postawić z jaką ręką. Sprawdzam. Turn przynosi 4. Dla moich kart sprawa wygląda naprawdę dobrze, jednak ta karta zabija dwie z moich pair outs, jeśli on miałby A. Jednak nie przejmuję się tym zbytnio. On wchodzi z 2750 – znowu niesamowicie niska stawka. Wygląda mi na to, że nie chce on zbytnio powiększać pota. Żebym nie musiała wejść na riverze z all-in, musiałabym wejść teraz. Czy chce mnie załatwić teraz z A czy AK? Jeżeli miałby jednak dobrą rękę, nie podwyższyłby teraz, żebym nie miała wyjścia na riverze i musiała wejść? Wchodzę więc z nadzieją, że na riverze uda mi się go czytać trochę lepiej. River to 6 – niepotrzebna mi do niczego. Jeśli wejdzie all-in, będę miała przed sobą niesamowicie trundą decyzję. Spójrzmy na to wszystko z jego perspektywy. Na preflopie weszłam z re-raise, a więc muszę mieć jakąś w miarę dobrą rękę. Wchodzę na flopie i na turnie, więc możliwe, że mam K. Widział jednak, że foldowałam już o wiele lepsze karty niż te, więc zakładam, że pomyśli sobie, że foldowałam też ze słabszymi królami niż K Q. Jestem pewna, że nie ma on pojęcia, że mam boat, ponieważ biorąc pod uwagę jego stawki, można wnioskować, że ma on mocne karty. Nie musiałabym więc trapować i zapewne wcześniej czy później bym go podbiła. Ponieważ myśli on, że mam słabe karty, szanse na to, że mój przeciwnik blefuje są dość duże. Na riverze wchodzi all-in, ponieważ z mojej linii gry wnioskuje, że z żadną ręką nie mogłabym po raz trzeci wejść. W przypadku draw, nigdy przenigdy nie weszłabym na turnie, tak więc przypuszczam, że domyśla się on koloru albo 4 w mojej hand range.

I tak właśnie się stało! On wchodzi all-in, a ja siedzę i gapię się na niego przez 5 minut. Nie wiedziałam, o co chodzi. Zanim wszedł all-in, myślał nad tym jakieś 3 minuty. Wydawał się naprawdę niepewny tego, co robi. Poza tym oddychał strasznie szybko, nie mógł usiedzieć spokojnie i w ogóle sprawiał wrażenie zdenerwowanego. Większość pokerzystów staje się niespokojna, kiedy ma dobrą rękę. Ich puls staje się wtedy szybszy, po czym szybko się uspokaja, gdyż zdają sobie sprawę z tego, że mogą zdradzić się mową ciała. Mój przeciwnik nie uspokoił się jednak. Najtrudniej analizować sygnały mowy ciała podczas blefa, gdyż wtedy opanować podwyższony poziom adrenaliny nie jest tak łatwo, w przypadku mocnej ręki.

Po długiej chwili namysłu wchodzę z jakimiś 10 000. Inni gracze przy stole komplementują mnie słowami „nice call” itp, zanim mój przeciwnik w ogóle zdołał pokazać karty. Czuję się niesamowicie pewna siebie. Trochę się waha i w końcu pokazuje A K, tak jakby myślał, że przegrał tą rękę. 5 minut myślałam co zrobić, w końcu weszłam.

Jeśli nie uważa on A K za dobre karty, kiedy jest sprawdzany, dlaczego do diabła wchodzi na riverze all-in? Po prostu tego nie czaję. Może myśli, że blefuje? Dlaczego nie czeka i nie sprawdza, jeśli nie wierzy, że mam dobrą kartę? Wtedy mógłby przynajmniej dać mi poblefować, przecież podobno przegapiłam to, co on uważa za flush draw! Czy naprawdę za dużo o tym myślę i tylko sobie wmawiam, że miał on więcej, niż naprawdę miał? Chciał tylko zakładać się na ilość, nie przemyślawszy, co mogę mieć i co sprawdzam czy folduję przy każdej hand range? Czy on w ogóle nie zwraca uwagi na to, w jaki sposób gra toczyła się do tej pory? Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że tą ręką całkowicie mnie zniszczył, z czego nie byłam szczególnie dumna. Lol!

Naprawdę staram się poprawić moje live reads i nie mogę się obawiać postawić zdecydowany krok, jeśli uważam, że jest to dobra decyzja. Sprawdziłam i tym ruchem sprawilam, że mnie zapamiętali. Nie boję się nie mieć racji, jeśli tylko ufam mojej intuicji. Możliwe, że wyszłam na głupka, ale w szaleństwie zawsze tkwi jakaś logika, a poza tym zawsze trzeba zrobić jakiś błąd, aby później móc zrobić to poprawnie. Wciąż jestem żółtodziobem w turniejach live, jednak z dnia na dzień staję się coraz lepsza! J

Poza tym, chcę wspomnieć, że podczas Scandinavian Poker Player Awards w Kopenhadze, jeszcze przed rozpoczęciem EPT, wygrałam dwie nagrody. Wygrałam „Najlepszą Pokerzystkę” i „Osiągnięcie Roku”! Jestem niezmiernie szczęśliwa, że to wygrałam, jednak dotychczas nie miałam okazji, aby komukolwiek za to podziękować. A więc muszę wyrzucić to z siebie teraz – Kocham moich fanów ponad wszystko! Naprawdę! Nigdy nie osiągnęłabym tego, co osiągnęłam, gdyby nie wsparcie i motywacja wielu ludzi w dobrych i złych czasach. To samo dotyczy moich przyjaciół. (Wy wiecie o kim mówię!) Serdeczne podziękowania kieruję także do Betfair. Dziękuję za jedyną w swoim rodzaju szansę, dzięki której mogłam się wykazać, a także za to, że trochę ułatwiliście mi życie! :D

Mam nadzieję, że wszyscy macie świetny tydzień i wkrótce do siebie napiszemy/od siebie przeczytamy! Trzymajcie się!

Annette

 






Annette Obrestad jest sponsorowanym przez zawodowym pokerzystą, który gra online ekskluzywnie na pod pseudonimem "Annette_15".

0,00        0