sobota,  11 lutego 2012  -  13:59:53
Poker, Sports Betting, Casino Poker, Sportwetten, Casino BonusBonusBonus.cz BonusBonusBonus.sk Poker, kasyno, bukmacher BonusBonusBonus.hu BonusBonusBonus.ru BonusBonusBonus.cn BonusBonusBonus.hk
Annette Obrestad - biografia! LIST GOŃCZY
Annette Obrestad - blog! BLOG
Annette Obrestad - galeria! GALERIA

Annette Obrestad alias "Annette_15"

Utworzono: 12 czerwca 2008
Ostatnia aktualizacja: 28 sierpnia 2008
Wpis z 12 czerwca 2008    

Ale zabawaaaaaaaaaaaa!

O rany, mam tyle do opowiedzenia, a więc przygotujcie się na chwilę czytania...

Zaczynam WTP Barcelona. Przez pierwszy dzień turnieju głównego przeszłam posiadając 50 000 żetonów, co sprawiło, że byłam chyba w pierwszej 15 wśród najlepszych 120 pokerzystów. Dzień pierwszy od początku przebiegał bez problemów – miałam kilka dobrych rąk, skasowałam itd. Pierwszego dnia miałam 3 interesujące, decydujące ręce.

Po rozpoczęciu stacka miałam 15 000 żetonów. Przy stole byłam niesamowicie aktywna, nie zagrałam jednak kilku naprawdę mocnych rąk i dość mało blefowałam. Po mojej prawej siedzi Marc Goodwin, profesjonalny pokerzysta live – myśli on o wszystkim, co robi, jak dla mnie jego logika zdaje się czasem mieć luki, jednak w jego głowie wszystko wydaje się być uporządkowane. Był bardzo aktywny, dużo skasował, siedział na jakiś 25 000. Blindy wynosiły 150-300/25. Gra toczyła się dość konserwatywnie z niewieloma tylko podwyższeniami przebić, czy flopami.

Mark podwyższa UTG (under the gun – na muszce) na 800. Ok... teraz myślicie zapewne, aby grać dalej potrzebowałabym naprawdę dobrej karty, co w normalnych okolicznościach byłoby oczywiście prawdą, jednak on zapoczątkował ostatnie 5 rund UTG i czasami pokazał przez przypadek kartę, jak np 7... jestem więc dość pewna, że ma on szeroki repertuar początkowy. Spoglądam więc na moje 46UTG+1 i decyduję się na re-raise na 2 750. Nie robię tego często, ale było to świetna okazja, w ten sposób MUSIAŁ on po prostu pomyśleć, że mam jakąś rewelacyjną rękę. Poza tym byłam przekonana o tym, że jak przystało na profesjonalistę w turniejach live, wejdzie z nadzieją na dobrego flopa. W ten sposób mogę albo zapewnić sobie wygraną na flopie, albo zacząć coś ze średnio tylko spektakularnym flopem. Jeśli towarzyszyć mi będzie szczęście. Jego ruch... wchodzi bez chwili wahania, co nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem.

Flop: QT5x

Mój przeciwnik czeka. (Byłam na 99% pewna, że zdecyduje się na takie posunięcie bez względu na to, jaką ma rękę, żeby tylko swoim ruchem nic mi nie zdradzić.) Sytuacja wygląda dla mnie naprwadę dobrze, myślę jak mogłaby wyglądać moja możliwie najlepsza ręka. Wydaję mi się, że mógłby mieć AQ, wtedy wzbraniałby się pasować, żeby nie dać mi tego uczucia. Mógłby też mieć KJ i sprawdzić i podwyższyć mnie na flopie. Możliwe jest także TT, jednak wydaje mi się, że ma on po prostu jakąś pocket pair albo suited connectors i będzie foldował na flopie. Decyduję się wyciągnąć jeszcze więcej żetonów z mojego flush drawa (wiem, że może to brzmieć dziwnie...lol), więc sprawdzam z zamiarem wejścia all-in na turnie. Mam nadzieję, że on myśli, że mam AK dlatego postawi, cokolwiek ma i zorientuje się, że chcąc podwyższyć pota, celowo blefowałam overpaidem lub QQ na flopie. Na pewno nie będzie sprawdzał all-in na turnie, on po prostu nie jest graczem tego typu, nawet jeśli myśli, że mam AK... Nie chcę też, żeby podwyższał i sprawdzał na flopie, ponieważ wtedy nie miałabym możliwości fold equity.

Turn: 9

Ładna karta, dopełnia mój kolor, jednak tym samym podwyższa prawdopodobieństwo, że mój przeciwnik da radę ułożyć cokolwiek z pota. Mój przeciwnik check'uje ponownie... Byłam dość pewna, że chce mnie zmylić, jednak musiałam obronić moją rękę. Tak więc, w nadziei, że popełni on jakąś głupotę, postawiłam 4300. Ku mojemu zaskoczeniu od razu podwyższył!! Trochę napędziło mi to stracha... jednak weszłam, a on pokazał dwie 9 ... genialnie! Pot o wartości 45 000 jest mój!

River: bez znaczenia

Po tej ręce Marc posiada już jedynie 4000. Jest on niesamowicie wściekły, ponieważ myśli, że po prostu mam szczęście i trafia mi się jedna jedyna karta, z którą mogę cokolwiek zrobić.... Tylko się roześmiałam, ponieważ wiedziałam, że mogłam to wygrać z każdą inną kartą, która nie dokończyłaby mojego koloru. I tak postawiłabym na turnie i weszłabym all-in na riverze, a on nie mógłby sprawdzić kolejnych dwóch ulic z 9. Tak więc mój przeciwnik przegrał tą ręką z 43 kartami na turnie i 42 na riverze, co moim zdaniem jest trochę zabawne.

Letztes Blind-Level des Tages. 200-400/50

Druga ręka

Ostatni blind-level dnia 200-400/50

Mam AK off-suit, świetna ręka... lol, dlatego podnoszę na UTG+2 na 1050. Facet dwa miejsca ode mnie, z lewej strony, najwyraźniej jakiś nadziany koleś, który ma kasy jak lodu, podwyższa przebicie na 4500, czy coś koło tego. Nie miałam pojęcia, co zrobić... Foldowanie wydawało mi się słabym ruchem,i wydawało mi się też, że powoli się nudził, ponieważ podwyższałam każdą rękę. Tak więc rzucam chipsy na stół i mam nadzieję, że dostanę kilka zakładów, a reszta będzie foldować, na co wzruszył on tylko ramionami i powiedział „ok... pograjmy więc w pokera!” i sprawdził. Pomyślałam sobie tylko, acha, świetna gra, 25 000 mojego stacka. Mój przeciwnik pokazuje QJ off-suit. Nie mogę się powstrzymać i krzyczę „COOOOOOOO?!?!?!?!?“, było to dla mnie tak wielkie zaskoczenie...cieszyłam się oczywiście, że wszedł, aż do momentu, w którym na flopie pojawiła się dama, a river nie jest w stanie w mi pomóc. Byłam po prostu wściekła... nie pytajcie dlaczego, ale znajdowałam się w środku długiego, okropnego pasma nieszczęść, po prostu nie wytrzymałam. Po jakiś 20 minutach uspokoiłam się i po prostu gapiłam się na żetony – powinny one należeć do mnie, powinny też sprawić, że zacznę prowadzić w żetonach... zamiast tego miałam jednak już tylko 25 000. Westchnienie.

3

Ostatnia ręka dnia… Powiedziałam Marcowi, jeśli podczas ostatnich 5 rąk wywrze on na mnie presję czasu, na pewno wszystko schrzanię, lubię spaprać ostatnie ręce lol.

Wciąż jeszcze 200/400/50

Jestem na SB, mam AK… koleś wchodzi 400. Marc na buttonie podwyższa na 1600. Naprawdę nie chcę grać tej ręki i w mojej pozycji (POO) w żadnym wypadku nie chcę widzieć flopa przeciwko niemu, tak więc podwyższam na 6500 i tym samym zdradzam mu, że nie mam zamiaru nigdzie iść, a moją rękę chce już po prostu mieć za sobą... Być może jest to nieprzemyślane, jeśli siedzi się na przeciwko silnych przeciwników, gdyż zorientują się oni, że mam AK i będą foldować wszystko z wyjątkiem KK+, jednak Marc jest inny. Koleś, który wcześniej wszedł teraz folduję, a ruch należy do Marca, wchodzi all-in.... puuuuuuuuuh *westchnienie*. Wchodzę, ponieważ nie mogę foldować, po tym jak postawiłam 25% moich żetonów na preflopie na podwójne przebicie z AK. Pokazuję kartę, a on mówi „WIEDZIAŁEM, że prowadzę!”, po czym kładzie swoją 7 na stół....lol, jego logika była dla mnie bez sensu. Powiedział, że myślał, że mam AT, AJ, AQ, AK lub też małe pary. LOL. Po pierwsze foldowałabym AT, AJ na jego pojedynczym podwyższeniu na preflopie... Nigdy w życiu nie blefowałabym podwyższeniem przebicia z AQ, ponieważ nie mogłabym wtedy postawić all-in. Jeżeli zaś byłabym kimś, kto lubi podwyższać, nie podwyższyłabym w przypadku, kiedy taka ilość moich żetonów jest w grze. Nigdy nie podwyższyłabym, aby później foldować i następnego dnia zacząć turniej bez jakichkolwiek szans. Musiałby więc wyjść z założenia, że mam QQ+ i AK, przeciwko którym jego 7 wcale nie są takie super Marc... sorry.

W momencie, kiedy na flopie pojawia się król i ja zgarniam cały pot, Marc zostaje ukarany za swoją złą grę. Wtedy zaczyna się rozładowywać, mówi, że źle gram i po prostu mam szczęście. No tak.. tylko spróbuj ograć twoich kumpli na GUPT, czy jakkolwiek nazywa się ten turniej lol.

Dzień zakończył się dobrze.

Dzień drugi jednak nie przebiegł już tak pomyślnie. Rozpoczęłam z siedzącym po mojej prawej stronie Patrikiem Antoniusem. Miał on dużego stacka. Jakąś godzinę po rozpoczęciu turnieju próbuję podwyższyć przebicie, jednak Patrik decyduje się na ten sam krok, a ja stchórzyłam i nie odważyłam się wejść all-in z moimi Q8o. Po tym wygrywam niewielki pot i udaję się do innego stolika.

Wciąż jeszcze mam 50 000. Blinds 500/1000/100

Podwyższam na 2600 z AT UTG+1. Nie mam zielonego pojęcia, co mogą mieć inni gracze, jednak i tak podwyższam. 4 graczy sprawdza... o nie. Moja ręka jest praktycznie skończona, chyba, że dostanę prawdziwego „potwora” na flopie.

Flop Tx94

Hm…. Nieźle. Stawiam 8500 i nie mam najmniejszego zamiaru foldować moją top pair top kickerem z flush drawem. Koleś z mojej lewej od razu wysuwa na środek stołu wszystkie swoje żetony – 5000, wartość całkowita jakieś 40 000, zostaje mu 10 000, Moja kolej, nie mogę foldować, więc podwyższam, mój przeciwnik sprawdza i przegrywam z jego 9. Dużo osób pytało mnie dlaczego nie domyśliłam się, że ma seta, skoro stawia w taki sposób. Jeśli ja byłabym na jego miejscu i miałabym seta, przemyślałabym to przynajmniej przez chwilę. Miałabym pewnie nadzieję, że pozostali gracze wpłacili do pota choćby dlatego, że mieli tylko pomiędzy 20 000 i 30 000, a prawdopodobieństwo, że ktoś wejdzie 8500 na flopie jest naprawdę niewielkie. Jest to oczywiście dobry argumente do flat call, dlatego właśnie w przypadku seta powinien on działać powoli – to tylko umożliwiłoby mu powiększenie pota. W końcu wie on, że jego kolej nadejdzie, kiedy tylko ktoś zdecyduje się wejść all-in. Ja w każdym bądź razie postawiłabym z moją over card wszystkie moje chipsy. Dlatego właśnie myślałam, że jego kombinacja kart bardziej przypomina moją z rękami jak np.: J8, QJ, QK, 78 lub też T9. Nawet jeśli jedna czy dwie z tych kombinacji znajdują się w jego hand range, moje pot odds w przypadku zakładu wynoszą wciąż 2,7:1 – ponieważ jednak potrzebuje prawdopodobieństwa 3:1 , wejście jest dobrą decyzją. Jednak to się nazywa prawdziwy pech...

Po tym zapisałam się na turniej 300 Euro Rebuy PLO. Chciałam tylko przegrać trochę pieniędzy, a wylądowałam na 3 miejscu, które dotowane było 16 000 euro. Było to naprawdę miłym uczuciem. W turniejach 1000 i 2000 też nie grałam źle, jednak ostatecznie nie dopisało mi szczęście.

Z Hiszpanii poleciałam prosto do Portugalii na turniej Betfair Portugese Poker Tour (BPPT). Ponieważ buy-in był strasznie niski, spodziewałam się jakiegoś nudnego turnieju. Poza tym nikogo tam nie znałam. Jednak spotkałam kilka naprawdę coolowych osób. Jedną z nich był Roberto, który jest członkiem teamu Betfair w Portugalii. Rozumieliśmy się naprawdę dobrze i cały tydzień świetnie się bawiliśmy. Ku mojemu zaskoczeniu jest on naprawdę utalentowanym i dobrym pokerzystą. Po tym jak splajtowałam przez niego z moją pierwszą ręką – open ended straight flush  w side event przeciwko jego top pair, byłam na niego zła cały dzień lol.

Jednak jestem zdania, że ma on niesamowity potencjał i jest kimś, na kogo w kolejnych latach trzeba będzie uważać.... acha, wiecie co? ... on wygrał turniej! Gratuluję! Wiem, że to przeczytasz. Chciałabym podziękować Ci za wspaniały czas w Portugalii oraz za to, że dzięki Tobie mój pobyt w Portugalii był znacznie piękniejszy niż tego oczekiwałam. Już teraz nie mogę się doczekać, kiedy znów się spotkamy. To samo dotyczy reszty z Was, wszystkich, których poznałam w Portugalii. (Dziękuję za kolczyki MfaldaJ) Jeśli Betfair znowu wyśle mnie do Portugalii będę przeszczęśliwa!

To by było na tyle.... Mogłabym pisać o tej podróży jeszcze ze 4 strony, ale jestem zmęczona, a za 7 godzin mam samolot do Hiszpanii na Spanish Open. Później zaś na miesiąc lecę do Vegas. WEEEEEEEEE!

 

Annette






Annette Obrestad jest sponsorowanym przez zawodowym pokerzystą, który gra online ekskluzywnie na pod pseudonimem "Annette_15".

Oceń bloga!
8,00

Betfair Poker

Very true! Makes a change to see smeoone spell it out like that. :) Wyślij wiadomość!
PIgqng , [url=http://edugqfqippac.com/]edugqfqippac[/url], [link=http://idctwsidpxur.com/]idctwsidpxur[/link], http://ytmbzkhigumn.com/ Wyślij wiadomość!
 
 
     
     
     
Wpisz do tego pola liczby z ilustracji znajdującej się po lewej stronie. Służy to zabezpieczeniu strony przed "sztucznymi" użytkownikami.
Proszę nie używać w komentarzach linków na zewnętrzne strony
;) :( :) :D :0 :X :P ;P 8)  
 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BonusBonusBonus w celach regularnego dostarczania informacji o nowościach i promocjach. W każdej chwili mogę zrezygnować z abonamentu newslettera. Dane osobowe nie są udostępniane osobom trzecim.
Chcę otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na ten temat
    Poleć stronę! e-mail        Drukuj stronę! Drukuj  
 
Przejdź do poprzedniego wpisu w blogu! 

Strona 2/7

Przejdź do następnego wpisu w blogu!
Wszystkie wpisy w blogu!
---

Tagi

---