sobota,  11 lutego 2012  -  13:00:22
Poker, Sports Betting, Casino Poker, Sportwetten, Casino BonusBonusBonus.cz BonusBonusBonus.sk Poker, kasyno, bukmacher BonusBonusBonus.hu BonusBonusBonus.ru BonusBonusBonus.cn BonusBonusBonus.hk
Sorel Mizzi - biografia! LIST GOŃCZY
Sorel Mizzi - blog! BLOG
Sorel Mizzi - galeria! GALERIA

Sorel Mizzi alias "imper1um"

Utworzono: 20 czerwca 2008
Ostatnia aktualizacja: 1 września 2008
Wpis z 20 czerwca 2008    

Wyścig trwa…

A więc. Przysiadam do stołu turnieju rebuy $ 1,500 PLO, rozglądam się i zauważam, że nikogo tutaj nie znam ani trochę. Zwykle oznacza to, że podczas fazy rebuy gra toczy się mniej agresywnie…

Nudne PLO? 

…od początku turnieju myślę o tym, jaka okropnie nudna będzie ta trwająca 3 godziny faza rebuy i usiłuję sobie wyobrazić, w jaki sposób mogę wprowadzić luz do tej rozgrywki. Może uda mi się sprowokować kilka all-inów na blindach. W momencie, kiedy zasiadałem do stołu, przyszedł mój kumpel Peter Gould i usiadł na przeciwko mnie. Natychmiast moja niechęć ustąpiła miejsce radości. Peter jest podobny do mnie. Nie boi się stawiać pieniędzy, kiedy chodzi o wybudowanie olbrzymiego stacku.

Wszystko kończy się tym, że Peter i ja podczas pierwszej ręki weszliśmy all-in na blindzie. W trzech takich sytuacjach nawet wszedł z nami jeden lub dwaj gracze, jednak żaden z nich nie mógł nigdy wygrać… Sprawiedliwość ostatecznie zwyciężyła… na końcu tego 5-minutowego święta all-inów miałem szczęście posiadać około 25 tysiaków w żetonach.

Po pierwszej półgodzinie fazy rebuy, kiedy byłem pewien, że ten stół nie może być bardziej zwariowany, na scenie pojawia się Eli „King of Gamblers“ Elezra... w tym momencie miałem około 35 000 i byłem pewien, że przy naszym stole odbędzie się największa ilość rebuy'ów na tym turnieju. Peter miał stack w wysokości 20 000 – 30 000, jednak kiedy w pewnych momentach opuściło go szczęście, po rebuy'u musiał znowu rozpoczynać ze stackiem 6000… W ciągu następnych dwóch i pół godzin Peter i Eli zdołali wejść all-in przy niemal każdej ręce. Inni gracze i ja nie baliśmy się akcji w grze. Tak jak wówczas w turnieju rebuy 1000 tej serii turniejów wylądowałem przy najbardziej szalonym stole! Przy tym posiadałem jedynie 3000!

Po przegraniu kilku pul, wreszcie otrzymałem dobrą rękę. Peter, ja i dobry znajomy, który do tej pory grał bardzo ostrożnie (tight), weszliśmy w podbitą pulę. Flop ujawnił T88x… Ja miałem QQ8T, postawiłem po flopie z danej pozycji i obaj weszli… Po turnie z 2, pierwszy gracz wszedł all-in (mniej więcej ¾ puli), Peter wszedł i ja również… Zastanawiałem się przez chwilę i doszedłem do wniosku, że najlepszą decyzją byłby re-shove (ponowny all-in), gdyż myślałem, że pierwszy gracz mógł mieć TT, Peter ósemkę z high cards albo flusha. Mimo mojej pewności, że pierwszy gracz ma TT, nie było też niemożliwe, że obaj trzymamy w ręce jednakowe karty, a ponieważ miałem dziesiątkę, byłoby bardzo trudno ją spasować. River przyniósł majestatyczną Q, co obdarowało mnie idealnymi nuts i Peter sprawdził na nic. Wszedłem więc all-in z 12 000 – 15 000 i Peter był zmuszony spasować swoją 8 i nut-flush… Pierwszy gracz rzeczywiście miał TT i przegrałem.

Inną świetną ręką, z którą podczas fazy rebuy podwoiłem stawkę, była ta, z którą sflopowałem średni set na boardzie i przy turnie wszedłem all-in w całą pulę, aby uzyskać więcej opcji dobierania kart, żeby Peterowi zostało mniej… Nie pamiętam dokładnie naszych rąk, ale mój draw był tylko trochę lepszy od jego. Na końcu fazy rebuy posiadałem około 72 000… Podchodziłem do różnych osób w pomieszczeniu i pytałem je, czy mam dokupić żetony za 3000 $, ale gdyż większość ludzi mi odradzała, nie zrobiłem tego. Średni stack przy naszym stole wynosił chyba 40 000, a średnia turnieju 12 000 – 15 000.

Faza post-rebuy'owa

Faza rebuy naprawdę była bardzo zwariowana, ale następne etapy turnieju były nawet jeszcze bardziej niesamowite.

W PLO grywam od niedawna… uczestniczyłem do tej pory w 4 czy 5 turniejach PLO, dlatego nie mam zbyt dużego doświadczenia i często nie jestem pewien w jaki sposób idealnie zagrać w danej sytuacji. Nieważne. W każdym razie chyba mam talent do tej gry i mój styl wydaje się do tego nadawać. Ostatnie 3, 4 dni przed turniejem próbowałem przygotować się biorąc udział w PLO cash games, co w sumie było dosyć opłacalne. Nawet jeśli PLO zwykle wyprowadza mnie trochę z równowagi, mimo wszystko sądzę, że większość ludzi gra gorzej i że ja mogę jeszcze o wiele udoskonalić moją grę. PLO naprawdę jest zabawne, gdyż gorsi gracze mają możliwość popełniania większej ilości błędów, a lepsi gracze otrzymują możliwość powielenia swojej wygranej w bardziej kreatywny sposób i bez trudu blefować. Takich szans nie znajdzie się tak łatwo w grze Hold’em.

Po przerwie gra była dosyć męcząca, co jednak zmieniło się po krótkim czasie. W międzyczasie podbijałem ręce na buttonie, podczas gdy inni czekając na wspaniały flop weszli za dużą w ciemno, by podwoić stawkę. Większość osób czuje się pewniej, kiedy czeka z wchodzeniem za BB, ale ja myślałem, że skoro blindy w porównaniu z naszym stackiem są takie niskie, stanowi to najprostsze rozwiązanie do podwojenia stawki, jeżeli otrzymałbym dobrą rękę. Najczęściej wchodzili, potem przyszedł flop i mogłem zainkasować pulę… Miałem pewną rękę, kiedy miałem 4589 przy blindach 200/400 i podbijałem z buttona na 1700, po czym gracz z średniej pozycji oraz Eli weszli za BB przy preflopie. Pierwszy gracz spasował, Eli wszedł… Flop przyniósł Ax2x2x, on poczekał, ja postawiłem 2450 i od razu podbiłem na 7000… Najpierw pomyślałem, że zrobię call i floating (zaawansowany blef), ponieważ jego ruch nie miał sensu, jednakże wiedziałem, że Eli jest szalonym graczem. Nie miałem zamiaru dać się pobić przez 2barrel przy turnie. Pokazał QTJ7 i zgarnął pulę. To był naprawdę dobry, strategiczny ruch z jego strony! :D

Kilka minut później Eli i ja oraz dwaj inni gracze graliśmy o następną wielką pulę, w której już przy preflopie leżało 5500. Byłem na SB z Qx86xA, flop przyniósł QQ8 z dwoma kierami. Poczekałem, następny poczekał i kolejny również, a Eli postawił 4800. Wszedłem, inni spasowali i kiedy była jego kolej, zastanawiał się przez kilka minut. Później wszedł all-in z QJ37. W tym momencie posiadałem około 100 000 i koniec rozgrywki. Graliśmy jeszcze kilka rąk przy innym stole, przy którym siedzieli Rami Boukai (Arbianight), Dario Alioto, Mark Vos i Hazards, a potem była przerwa.
Tymczasem miałem tylko już 80 000 i doszło do pewnej ręki przeciwko Ramiemu, który jest co prawda bardzo dobrym graczem w PLO, jednak grywa stosunkowo ostrożnie (tight). Ta informacja była nader cenna. Rami limpuje „na muszce“, Hazards podbija na hijacku na 2800, ja wchodzę z małej w ciemno z A579x, a Rami wchodzi z dużej w ciemno. Flop pokazuje K65x… Miałem więc nut-flush draw, parę piątek oraz gut shot nut-straight draw. Hazards stawia 5500, ja wchodzę, Rami również. Turn ujawnia 7x… Rami prowadzi sumą 18 500, Hazards folduje… w tym momencie jestem na 100 procent pewnien, że Rami trafił w nut-straight (8, 9); ponieważ już bardzo często grałem z nim online, wiem, że jest bardzo konsekwentnym graczem i jeżeli stawia, najczęściej nie robi tego bez powodu. Definitywnie nie ma seta, bo by inaczej podbij przy flopie, a jeśli postanowiłby nie podbijać flopa, sprawdziłby przy turnie, aby dobrać parki z boardu. Widocznie nie ma nut-flush draw, bo ja go mam, dlatego zostaje mu tylko strit. Postanawiam więc wejść przy turnie, a przy riverze wejść all-in przy każdej karcie, która tworzy albo parę z boardem, albo flusha. River pokazuje 6… tak jak chciałem, wchodzę w pulę przy riverze, a Rami zastanawia się przez dobre 10 minut, zanim w końcu folduje swoje karty… ulga… naprawdę dał mi niezły wycisk!

Time out i powrót Ramiego

Dalszą ekstremalnie ciekawą rękę miałem około pół godziny później, kiedy udało mi się odwalić pomyślnego blefa, który z ironią mógł zakończyć mój udział w turnieju (na końcu bloga zrozumiecie dlaczego). Rami, który po przegraniu wielkiej puli set over set, wreszcie zaczął porządnie grać wchodząc all-in z UTG+1 ze swoimi ostatnimi żetonami wartymi 1200. Podbiłem z pozycji cut off z ręką 9965na 4400 i Nikolay Evdakov (starszy Rosjanin, z którym już w trzech turniejach grywałem dosyć zacięcie), który akurat zasiadł do stołu, wszedł z big blinda. Tym samym side pot wynosił 3600, a main pot około 6000. Flop pokazał 8 T 5 (tęcza) i Nikolay postawił sumę równą sumie puli. Ja wszedłem w nadziei otrzymania kilku outs lub, że turnie przyniesie scare card… Turn przyniósł J, co było super, ponieważ miałem dwie 9, które zablokowały strity. Poza tym sturnowałem flush draw, dzięki czemu miałem więcej opcji outs na karty na riverze.

On sprawdził, ja postawiłem 15 000, on wszedł posiadając o 26 000 mniej niż ja… był to ciekawy moment, zwłaszcza dlatego, bo już ktoś wszedł all-in... Czyli on wie, że w każdym wypadku muszę pokazać rękę, co mnie znowu czyni jeszcze silniejszym. Byłem przekonany, że on ma dwie pary lub seta i że mogę się go pozbyć przy riverze każdą non-pairing card… River dał czerwonego króla, którym nie byłem zbytnio zachwycony, ponieważ utrudnił mi zdobycia nuts. Mimo wszystko nadal usiłowałem uratować sytuację moim Q9, nie było to więc takie ważne. Widocznie jeszcze bardziej dama i fakt, że przy riverze ponownie sprawdził, utwierdził mnie w przekonaniu, że mógłby mieć za słabą rękę, by wejść. Robi się coraz ciekawiej… Zaraz po odkryciu rivera i jeszcze zanim Nikolay mógł podjąć decyzję, Rami wstał i opuścił stół. Pomyślałem sobie, wow, jeśli uda mi się ten blef – co przypuszczam – nie byłoby trudno dla Ramiego mieć lepszą rękę i potroić stawkę (musiał jedynie pobić 99).

Dobre 10 minut później Nikolay nadal kontemplował… Nie sądzę, że miał trudności z podjęciem decyzji. Przypuszczam, że ma układ TT, z którym w takiej sytuacji bez wątpienia musiałby natychmiast sfoldować… Przy wielkich pulach chętnie daję ludziom czas do zastanowienia się. W ciągu mojej kariery pokerowej tylko jeden jedyny raz wołałem o zegar – do wczorajszego dnia… W pewnym momencie po prostu miałem zwyczajnie dosyć i osobiście wołałem o zegar. We wszystkich trzech tegorocznych turniejach, na których go spotkałem, wołano przez niego o zegar… W najprostszych sytuacjach zastanawiał się strasznie długo... Pamiętam, kiedy button podbił podczas 1000 rebuy, on był na BB i 5-6 minut siedział i myślał o swoich możliwościach, aż w końcu ktoś zawołał o zegar dla niego... Inny koleś, który już grał przeciwko niemu, opowiedział mi, że też już był w takiej sytuacji. Zawołano przez niego o zegar, ponieważ siedział już 5 minut zastanawiając się nad czymś przy preflopie na średniej pozycji… ale to wszytko będzie miało znaczenie dopiero trochę później.

Po 10 minutach przyniesiono zegar i czekaliśmy minutę. Dokładnie tak, jak sobie myślałem, poczekał do ostatniej sekundy, zanim sfoldował rękę. Szybko odkryłem moją rękę i po ujrzeniu kart Ramiego, powiedziałem kilku osobom, żeby poszli go szukać, ponieważ jeszcze był na turnieju i był zmuszony automatycznie sfoldować swoją rękę z BB po dwóch innych rękach. Po ujrzeniu odkrytego układu Ramiego, który był lepszy od mojego, kilka osób miało zamiar uznać je jako nieważne, gdyż przecież opuścił stół. Byłem zadowolony z tego, że wygrał side pot i że floor zachował się prawidłowo wobec niego, ponieważ zwykle, kiedy pokerzysta wchodzi all-in, jego ręka jest wliczana. Zostało mu więc przyznane 3600. Zaraz przy następnej ręce usiłowałem zyskać na czasie w nadziei, że Rami wróci do stołu, zanim uznają jego rękę na BB za nieważną… co zmieszało połowę graczy przy stole, a zdziwiło drugą, gdyż wiedzieli, że chciałem dać Ramiemu czas na wrócenie do stołu, żeby mógł zagrać swojego BB… W tym momencie (blindy: 800/1600) BB prawdopodobnie zeżarłby już połowę stacku… Zrobiłbym to dla każdego, nie tylko dla znajomych z rozgrywek online.

Czekałem około 2 minuty, aż w końcu jeden z zamieszanych graczy zawołał „Time“ i zawołano dla mnie o zegar… Czekam z foldowaniem do ostatniej sekundy i w pewnym momencie, jak w filmie, pojawia się Rami, 5 sekund przed upływem czasu, aby zagrać swojego BB… Przy następnej ręce odbyła się mała akcja preflopowa w przedniej pozycji i Rami wsunął resztę swoich żetonów na środek stołu… wszystko skończyło się na tym, że przy riverze otrzymał strita i potroił swoje żetony na 9500 =) Co to będzie za chora historia, kiedy rzeczywiście wygra ten turniej!

Zwłoka i zegar

Koleś, który zawołał dla mnie o zegar, kiedy dla Ramiego chciałem zyskać na czasie, od tego momentu sam zawsze zastanawiał się przez jedną do dwóch minut… Nie jestem pewien, czy robił to ze złośliwości, czy dlatego, że byliśmy na money bubble…w każdym razie było to okropnie denerwujące, zwłaszcza dla takich graczy, jak ja, którzy na bubble lubią grać agresywnie i grać możliwie dużą ilość rąk. Przy stole wymieniano wiele spojrzeń. Jakoś wydawało się, że każdy miał nadzieję, że ktoś zawoła o zegar… Po 4-5 takich sytuacjach, miałem po dziurki w nosie i zacząłem wołać zegar już po 10 sekundach… Floor przyszedł i wyjaśnił, że jeśli jeszcze raz ktoś zawoła o zegar, to minuta będzie skrócona na 30 sekund… ale do tego momentu tylko jedna osoba przy stole lekceważyła reguły i chciała wszystkich powstrzymać od gry. Ja jeszcze nie byłem całkiem zdenerwowany, ale zostało na zegarze tylko jeszcze 10 minut… Koleś jednak nie chciał przestać męczyć nas swoją grą na zwłokę, więc nadal wołałem o zegar… Powiadomiłem floor, że on celowo chce zyskać na czasie i chciałem wiedzieć, czy nie ma reguł dotyczących takich sytuacji… Zlekceważyli mnie i nadal dawali mu 30 sekund czasu, kiedy wołałem dla niego o zegar…

Byłem bardzo rozczarowany, że nie ma kar za takie zachowanie… Zasadniczo karano każdego przy stole, dla którego wołano o zegar, limitem 30 sekund. Podbiłem z wczesnej pozycji. Dookoła „zwlekacza” gracze foldowali po któryś raz z rzędu i nadal udawał, że musi się zastanawiać nad ważną decyzją… Znowu wołałem o zegar, ale tym razem zaproponowałem floorowi, żeby zaglądnęli w jego karty, czy podjął właściwą decyzję. Wszyscy gracze przy stole wiedzieli, że tylko chciał powstrzymywać wszystkich od gry i byliśmy jednego zdania, że zasłużył na karę… Floor jednak nie chciał go za to ukarać i nadal dawali mu 30 sekund na decyzję. Floor za każdym razem odchodził od stołu, żeby za chwilę znowu wrócić… Działo się tak kilka razy, aż doszło do następującej sytuacji… Chip leader, Daniel Makowsky limpował „na muszce“ 1600, a Nikolay Evdakov – z short stackiem – przez około 2 minuty gapił się w swoje karty… Jeszcze raz: znam tego pokerzystę i każdy, kto już z nim grał, przyzna mi rację, kiedy określę go „zwlekaczem z przyzwyczajenia”… do tego momentu dzień już dobiegał końca i zostały jeszcze 2 minuty. Kiedy padnie flop, będzie to na pewno ostatnia ręka tego dnia. Dwie minuty później po raz któryś z kolei zawołałem o zegar, gdyż byłem przekonany, że chce uniknąć BB… Ponownie pragnę podkreślić fakt, że przed tym turniejem tylko raz zawołałem zegar dla jednej osoby, a w tym turnieju zrobiłem to chyba z 6 razy w ciągu 20 minut dla dwóch różnych graczy… Nie było już prawie czasu (zostało 10 sekund), kiedy Nikolay podbił w wysokości puli… Przeprosiłem go i wyjaśniłem mu, że sądzę, że on z premedytacją chce zyskać na czasie. Biłem fałszywy alarm… Nie musiałem przepraszać… Nawet jeśli od czasu do czasu jeden z tych „zwlekaczy“ naprawdę potrzebowali czasu na decyzję, nie powinno się w tym momencie czekać więcej niż 2 minuty do podjęcia decyzji…

Mimo wszystko szanuję fakt, że niektórzy ludzie po prostu potrzebują więcej czasu, niż inni. Nigdy nie zawołałbym o zegar, gdybym przypuszczał, że ma dobrą rękę… Dookoła gracze foldowali, ale ja postanowiłem wejść na BB z JJQ8, bo on na pewno miał asy i wiedziałem, że mogę się go pozbyć przy korzystnym flopie. Chip leader zastanawiał się przez chwilę i ostatecznie również wszedł… Flop pokazał JQ9 z dwoma pikami; teraz chciałem pulę… Chip leader od razu wszedł all-in, Nikolay spasował i natychmiast zawołał o zegar… Nagle myślałem, że się porzygam… Ponieważ nie mam wiele doświadczenia w Omaha, była to naprawdę trudna decyzja… Floor przyszedł i dał mi 30 sekund na reakcję… Usiłowałem przekonać floor o tym, że poważnie muszę podjąć ważną decyzję, podczas gdy inni gracze chcieli tylko spowolnić grę. Hazards, Barney Boatman i nawet chip leader, który uczestniczył w puli, byli mojego zdania i opowiedzieli się przeciwko zegarowi… Przez 20 sekund próbowaliśmy przekonać floor, ale floorman odparł tylko: „To nie ma znaczenia, czas leci“. Wpadłem w panikę i po prostu wszedłem…

Nie chcąc opierać się na wynikach, pragnę mimo wszystko powiedzieć, że jestem pewien, że bez tego pośpiechu i po dogłębnym zastanowieniu się po prostu bym nie wszedł... Jeślibym sfoldował – a byłem pewien, że chip leader ma nuts – zostałoby mi jeszcze 80 000 w żetonach… Kwestia tyczyła się tylko tego, czy moje szanse na wygraną były wystarczająco wysokie, żeby móc wejść, jednak nie miałem ani trochę czasu… Jestem nader przerażony decyzją floora, który dał mi tylko 30 sekund. Cały stół rozpaczliwie usiłował wyjaśnić sytuację i argumentował przeciwko floorowi, jednak po prostu zostaliśmy zlekceważeni… Musiałem podjąć ważną decyzję w ciągu 30 sekund, która dotyczyła dalszego ciągu turnieju oraz equity w wysokości kilku tysięcy dolarów i podjąłem nieprawidłową. Wszystko tylko z powodu błędnej decyzji floora. Kiedy później wróciłem do mojego pokoju przeczytałem w Internecie regulamin kasyna i dowiedziałem się, że decyzja tego floora naruszała reguły turniejowe WSOP…

48. Calling „Clock“ lub „Time“: Jeśli po jakimś czasie (przynajmniej 3 minuty) zawołany jest „Clock“, gracz otrzymuje 1 minutę czasu, aby zareagować. Jeżeli po upłynięciu tego czasu nie podjął decyzji, następuje odliczanie do 10 sekund. Jeśli gracz nadal nie reaguje, jego ręka jest unieważniana. Każdy gracz, który celowo usiłuje spowolnić tempo gry, jest karany według reguły Nr. 51.

51. Zachowując całkowitą dyskrecję, Harrah’s ma prawo do wymierzenia kar, które zawierają werbalne ostrzeżenia oraz „Missed-Hand“-Penalties. Kara „Missed-Hand“ określona jest w następujący sposób: Jeśli gracz zostanie ukarany, musi opuścić taką ilość rund, jaka wynika z pomnożenia rąk graczy uczestniczących w grze przy stole (wraz ze swoją) z liczbą rund, ustalonych według kary. Kierownictwo turnieju może ustalać kary w wysokości 1, 2, 3 lub 4 rund lub zdyskwalifikować gracza.
Gracze, którzy otrzymują karę „Missed-Hand“, muszą w czasie kary przebywać poza salą turniejową. Gracz musi powiadomić kierownictwo turniejowe, kiedy wraca do stołu. Ponowne naruszenia regulaminu doprowadzają do dalszych kar, a nawet do dyskwalifikacji.

Nie otrzymałem ani danych 3 minut do reakcji przed zawołaniem o zegar, ani nie ukarano graczy, którzy celowo próbowali zyskać na czasie, mimo tego, że ja już wiele wcześniej się skarżyłem i miałem po swojej stronie wystarczającą ilość świadków…

Mój nut-straight wygrał… Podałem rękę przeciwnikowi i Barney‘emu Boatmanowi, a do Nikolaya wyraźnie powiedziałem (słowa, których nie powinienem tutaj pisać), co sądzę o jego akcji i zdenerwowany opuściłem stół… W grze na takim poziomie chyba można przypuszczać, że personel kasyna zna regulamin i jest w stanie go przestrzegać… Sądzę, że Rio powinno mnie oficjalnie przeprosić i wypłacić coś w rodzaju odszkodowania…

Mimo wszystko jestem dobrej myśli i wierzę, że moja zła passa niedługo zmieni się na dobrą, ponieważ w przyszłości czeka na mnie jeszcze kilka turniejów, które mam zamiar zdominować.
Ale najpierw muszę uporządkować moje myśli i odprężyć się trochę przy basenie Rio z kilkoma nieistniejącymi modelkami topless.




Sorel Mizzi jest sponsorowanym przez zawodowym pokerzystą, który gra online ekskluzywnie na pod pseudonimem "imper1um".

Oceń bloga!
10,00

Betfair Poker

I found myslef nodding my noggin all the way through. Wyślij wiadomość!
2GXAZG wljaqbayhoxb Wyślij wiadomość!
PdG6Au , [url=http://voigluivxzlm.com/]voigluivxzlm[/url], [link=http://yfxjkssvrdiu.com/]yfxjkssvrdiu[/link], http://jtxdfwvpcepo.com/ Wyślij wiadomość!
 
 
     
     
     
Wpisz do tego pola liczby z ilustracji znajdującej się po lewej stronie. Służy to zabezpieczeniu strony przed "sztucznymi" użytkownikami.
Proszę nie używać w komentarzach linków na zewnętrzne strony
;) :( :) :D :0 :X :P ;P 8)  
 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BonusBonusBonus w celach regularnego dostarczania informacji o nowościach i promocjach. W każdej chwili mogę zrezygnować z abonamentu newslettera. Dane osobowe nie są udostępniane osobom trzecim.
Chcę otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na ten temat
    Poleć stronę! e-mail        Drukuj stronę! Drukuj  
 
Przejdź do poprzedniego wpisu w blogu! 

Strona 2/7

Przejdź do następnego wpisu w blogu!
Wszystkie wpisy w blogu!
---

Tagi

---